Słońce

 Ciepły styczeń ożywił przyrodę i pokazały się pierwsze oznaki wiosny. Jednak luty zahamował pierwsze pąki, nawet kwiaty na wiśni japońskiej , no i moje odruchy by wyjść do wiosennych prac. Po traumatycznym roku, w którym ogród nie wzbudzał mojego zainteresowania znowu moje serce zabiło do niego mocniej. Ciesze się bo to oznaka lepszego samopoczucia i zdrowszego życia. Marazm, który przemija i piękne słońce daje nadzieję na lepsze życie. Warto za tym zająć się ogrodem może najpierw duszy, a później tym na zewnątrz. 


Wszyscy bowiem lepiej się czujemy gdy promienie słońca zaczynają ogrzewać wszystko wokół. Nawet przez szybę czystego okna rozwesela moja twarz. Czy też tak masz?



Czym zastąpić bukszpany?


Pokochałam tą roślinkę. Zimozielony bukszpan z łatwością formowałam w różne kształty. Zbyt późno zauważyłam jak


Bukszpanowe oparcie przy ławce

młode gąsienice obgryzały brzegi liści, starsze zaś zjadały już całe liście. Gąsienice ćmy bukszpanowej żerowały głównie wewnątrz krzewu bukszpanu, w jego środkowej części, przez co początkowo trudno je było zauważyć.

Bukszpanowy masyw skalny

Nie miałam wyjścia, część wykopałam, a pozostałe wycięłam. Zobaczę co się z nimi stanie w następnym roku. Ciągle zastanawiam się czym zastąpić wycięte.
A Ty co zrobiłeś drogi ogrodniku?




Korony sosen

Zima czas refleksji, zadumy, a także planów co do prac na nadchodzą wiosnę. Jeśli zastanawiasz się jak w swoim ogrodzie tej wiosny zacząć formować sosnę to mam dla ciebie materiał, który kiedyś umieściłam w swoich "zbiorach informacji o ogrodach japońskich". Oto on: 
"Często przydomowe ogrody japońskie zajmują powierzchnie kilkunastu metrów kwadratowych. Posadzenie w nich większej ilości drzew i krzewów jest możliwe przede wszystkim dzięki odpowiednim technikom ich formowania.
Podczas wędrówek po górach i nadmorskich wydmach podziwiamy piękne sosny z malowniczymi koronami i pokrzywionymi pniami. Jak uformować drzewo, by wyglądało jak sosna z gór?
nadmorskie sosny w Chorwacji

I na wydmach, i w górach, tak jak w większości naszych lasów, można zobaczyć ten sam gatunek – 
sosnę pospolitą. To, czy rośnie smukła w górę, czy tworzy pogięte konary na krzywym pniu, zależy od gleby i warunków, w jakich wzrasta. Im są one surowsze, tym drzewo jest bardziej malownicze, ale też wolniej rośnie. W górach, na skałach, warstwa urodzajnego podłoża jest niewielka, a nadmorskie piaski to bardzo słaba gleba. To powoduje, że rosnące tam drzewa są zdeformowane. Poza tym i nad morzem, i w górach wieją silne wiatry, zwykle z tego samego kierunku, które dodatkowo wyginają konary i pnie drzew. W ogrodzie takich warunków wzrostu nie ma, dlatego drzewa rosną w górę i nie chcą tworzyć dramatycznie rozpostartych konarów.
próby formowania sosny górskiej

Można je jednak do tego zmusić, stosując techniki sprawdzone w ogrodach japońskich. Trzeba jednak wiedzieć, że sosny pospolite wolno rosną (po 20 latach dorastają do 7-10 m) i ich formowanie trwa wiele lat. Zamiast nich można posadzić inny gatunek, na przykład: sosnę chińską, czarną, drobnokwiatową, japońską, koreańską albo żółtą, które są w sprzedaży także w sklepach ogrodniczych.



Formowanie korony sosny w kształcie litery "S"


Wydaje się proste prawda? Powodzenia!








Wracam tu

Kiedy tak naszukam się, nabłądzę .... wracam tu - do mojego ogrodu. 
Okazuje się, że kiedy w letnie słoneczne dni mogłabym narobić dużo ciekawych zdjęć pytanie "po co?" odbiera mi tą przyjemność, ale gdy przychodzi zima moje myśli, moje serce kieruje sie tu do tego co sprawia mi najwięcej radości - blogowego ogrodu.
Zdjęcia gdzieś tam zrobione przypadkowo przybliżają mnie do tego co daje spokój.
Czy widać ten spokój na zdjęciach? Pytam siebie i szykuje zmiany by zharmonizować to co natura już dawno zrobiła. 
Zapytasz po co to robić? Pooglądaj ze mną te kilka fotek może znajdziemy odpowiedz i na to pytanie.




rośliny nad suchym stawem


suchą stopa po suchym stawie


formowane iglaki 




ścieżka prowadząca do wnętrza ogrodu, albo do wyjścia


Widzę potrzebę zmian. Zdjęcia robione późna jesienią nie okazują całej pełni tego zminimalizowanego krajobrazu, ale zawsze można poczuć ten klimat. Czy też masz takie zdanie?








Otwieram się na to co przynosi życie

"Dlatego każdy mały krok na tej ścieżce jest więcej wart niż tysiąc przeczytanych książek.'!"
Takie słowa zachęcają do ciągłego realizowania dawno postawionego sobie celu i powrotu do pisania, napisania chociaż kilka słów.
Mój ogród - akceptuję zmiany, które naturalnie w nim zachodzą. Rozumiem, że każde doświadczenie to cenne lekcja. Jeśli zrozumiem jej sens mogę zdobyć życiową mądrość.
Otwieram się na wszystko co podsuwa rzeczywistość, czuje coraz więcej zadowolenia i radości ze stworzonego dzieła.
Otwieram się też na Twoje opinie, na temat mojego ogrodu.






x

Zarządzam swoją uwagą


Wielki potencjał wiąże się z wolną wolą, z wolność. Wolność oznacza, że mogę skierować własną uwagę na cokolwiek zechcę.


w moim ogrodzie


w Goczałkowicach
we Wrocławiu


 w Jarkowie
a to gdzie?

Wolność oznacza, że dokonuje wyborów. Decyduje co jest dla mnie ważne. Wybieram, który ogród zwiedzę, wybieram rośliny, kamienie, ..., kompozycje i wszystko co przybliża mój ogród do ogrodu w stylu japońskim.

Dziękuję za Wolność.


Doświadczam życia

lampa w ogrodzie japońskim
"Nie jest ważne jak długo żyjesz, lecz jak żyjesz. Możesz mieć 30 lat i być tak nudzony i zmęczony życiem, że i tak zamiast z niego korzystać jesteś bierny. Nie ważne jest jak długo żyjesz lecz jak Twoje życie wygląda.
Ważne czy zdążysz urzeczywistnić swój potencjał. Odkryć siebie. Zrozumieć świat. Otworzyć się na innych. Doświadczyć bliskości i przepływu miłości. Poczuć smak nieustraszoności. Zaufać swojemu umysłowi i sobie. Zamieszkać w teraz zamiast w "przedtem" czy "potem". Odkryć to co ważne i wartościowe. Stać się twórcą a nie konsumentem rzeczywistości. Przynieść pożytek innym."
kamienny staw 
Słowa te pokazują mi jak dużo zyskam dzięki temu, że tworzę ogród. Rozwijam swój potencjał i dziele się swoją miłością. Ufam, a raczej ciągle uczę się ufać sobie i swojej intuicji. To ja nadaje znaczenie życiu poprzez zdolność do przeżywania.
Jestem. To jest wybór.
przycinana roślinność ogrodu japońskiego
Gdy zamiast żyć jesteś za życia martwy - nie możesz doświadczyć życia.



Cierpliwie czekam na efekty


ścieżka w części spacerowej ogrodu
"Wykorzystaj więc dany Ci czas obserwuj, zauważaj i nie oceniaj. To wyraz mądrości."
Utrzymuje ten pogląd a gdy pojawia się ocena i niecierpliwość powtarzam:
„Dostanę efekt swoich działań w optymalnym dla siebie momencie! Jestem wdzięczna za czas, który dostałam by się do nich lepiej przygotować"

miejsce do odpoczynku
Do zmiany, która zachodzi potrzeba czasu.
Mogę się więc rozluźnić i spokojnie obserwować jak zmienia się moje otoczenie, mój ogród, ludzie z którymi mam relację a także jak w tym wszystkim zachowuje się mój umysł.Często czas jest również potrzebny po to bym sama dojrzała do tego co niebawem się wydarzy. Zamiast więc narzekać i frustrować się jestem wdzięczny za to, że go dostałam.




















droga - dokąd?

Chorwacki krajobraz

Ogród japoński to krajobraz w wersji minimalistycznej. Warto czerpać z natury informację jak go tworzyć. Wakacje spędzone w Chorwacji były dobrym czasem nie tylko dla wypoczynku, ale i do zdobywania tej wiedzy.  




Nie brakowało tu ani wody, ani kamieni, które są głównymi elementami ogrodu japońskiego. Zieleń porastająca wzniesienia była tu dobrze widoczna. Kiedy wdrapaliśmy się na jedno z nich można było poczuć istnienie Siły Wyższej. 





Z plaży obserwowałam ukształtowanie terenu, zieleni oraz piękno skał na nabrzeżu i kamieni w wodzie. Czyściutka woda, która jak błękit nieba robiła wrażenie. To była woda  jak na pocztówkach, to była niebieska, morska toń, to była rzeczywistość. 












Leżakowanie na plaży, spacery brzegiem morza, pływanie statkiem i przejażdżka rowerem pozwoliły zobaczyć piękno tego kraju i posmakować fig prosto z drzewa.



Trochę wiedzy wiosną



Chociaż już dużo wiem o komponowaniu ogrodu w stylu japońskim, uważam że warto sobie stale przypominać zasady tworzenia, tego miniaturowego krajobrazu by nie popełniać błędów i by korzystać z wiedzy doświadczonych w tym temacie.

"Nie może zabraknąć sosny. Jako symbol siły, potęgi i długowieczności często stanowi ona punkt dominujący nad całością.
Zza sosny
Poza sosną doskonale skomponują się drzewa i krzewy o pięknych kwiatach (wiśnie ozdobne, magnolie, azalie, różaneczniki, hortensje, glicynie), a także gatunki roślin zimozielonych, takich jak bukszpan, ostrokrzew, laurowiśnia, czy pieris. Swoje miejsce znajdą tu również klony, miłorzęby, cyprysiki, sumaki, oczary, no i koniecznie bambusy. Z bylin, posadźmy piwonie, hosty, irysy, liliowce, zawilce, tawułki, języczki, żurawki, bergenie, a także paprocie i trawy ozdobne.

Irysy nad stawem prezentują się pięknie
Zadbajmy o stonowaną kolorystykę ogrodu. Dominującym kolorem roślin powinna być zieleń, przełamana jedynie gdzieniegdzie mocniejszym akcentem barwnym, na przykład w postaci czerwonego klonu palmowego bądź krzewu azalii o intensywnej barwie kwiatów.

Tawuła japońska wiosną daje piękny kolor 
Roślinność stanowi oczywiście niezwykle istotny składnik ogrodu, nie należy jednak zapomnieć, iż w stylu japońskim równie ważne są elementy krajobrazu nieożywionego – kompozycje skalne, kamienne czy  żwirowe, możliwe jest nawet stworzenie ogrodu japońskiego bez elementów roślinnych. Warto więc otoczyć drzewa i krzewy skalnymi pagórkami, imitującymi naturalne wzniesienia. Ważne jest również poprowadzenie ścieżek – kamienna lub żwirowa ścieżka stanowi nieodłączny element tego stylu. Jeśli przestrzeń ogrodu na to pozwala, wkomponujmy w nią niewielkie oczko wodne lub strumyk, którego szum ukoi nerwy, a także odetnie nas od zgiełku z zewnątrz.
Niebo przegląda się w w stawie
Poszczególne sektory ogrodu oddzielmy – choćby symbolicznie – bambusowymi płotkami lub drewnianymi pergolami.
Julisia wśród zieleni
Na koniec ustawmy charakterystyczny dla ogrodu japońskiego element w postaci kamiennej latarni i oddajmy się kontemplacji z filiżanką świeżo parzonej, zielonej herbaty."


Jeszcze jedno wiosenne spojrzenie
Przeglądając materiały natknęłam się na powyższy tekst (przepraszam autora - nie zapisałam). Umieściłam w nim zdjęcia  mojego ogrodu wykonane przez córkę upamiętniającą swoje szczęście, moją najmłodszą wnusie  (we wózku). 




Właściwe używam swojego umysłu


Są dni kiedy czarne myśli pchają się do głowy,
ale świadomie zamieniam je by móc zobaczyć coś lepszego.
Jeśli masz i Ty z tym problem możesz skorzystać z mojej podpowiedzi 

i sprawdzić jaki przynosi to skutek.
np.
- nie mogę urządzić ogrodu tak jak bym chciała, ponieważ nie mam kasy - mimo to realizuje swoje plany i go tworzę.
kamień to jeden z elementów ogrodu japońskiego

- jestem słaba, dlatego nie dam rady przyciąć żywopłotu, przenieść kamień, ... - chociaż prawda jest taka, że mam pomoc męża

- bezwartościowa jest moja praca, nie daje zysków chociaż daje wytchnienie i radość

- jestem samotna w pokonywaniu trudności związanych
z pracą w ogrodzie czy nowymi pomysłami, chociaż często słyszę opinię innych,

- nie zasługuję na miłość chociaż ogród ofiaruje mi wszystko
bogactwo natury

- nie zasługuję na bogactwo mimo, że bogactwo przyrody mnie otacza

- nie zasługuję na szczęście, ale zadbany ogród wywołuje uczucie szczęścia

- inni są lepsi ode mnie, chociaż każdy ma swoje dobre i złe strony

- inni mają ciekawsze życie choć to ja kieruje swoją ciekawością


Takie życzenie staram się wysyłać, bo wiem, że każda nasza myśl wielokrotnie powtarzana stwarza w naszym umyśle nawyk, który odpowiada za to na co kierujemy swoją uwagę czyli inaczej za to co zobaczymy.

kształty w tych ogrodach są bardzo ważne

Świat zawiera w sobie potencjał wszystkiego. To ja kształtując swój umysł decyduje co z tego potencjału wybiorę, co będę mogła zauważyć.

Czy to ma dla Ciebie sens?





Żyję w TERAZ

"Wiem, że nie dostanę drugiej szansy by skończyć to co zaczęłam. By zrobić to o czym marzyłam. Robię to od razu. Dzisiaj. Każdego dnia. Nie tracę czasu na narzekanie, czy użalanie się nad sobą wiem, że to nie jest dobra inwestycja. Mój czas i energia są dla mnie najcenniejszym potencjałem."

Kiedy przeczytałam te słowa moje myśli trafiły tu do Ogrodu japońskiego. Plany pisania tego bloga spełzły na niczym. Tak jak z wiosny "powstała" jesień, tak minął czas niezapisany postami bloga. Tęsknota za ogrodem powoduje, że znów chce się pisać o tym co się kocha, za ogrodem niezasypanym jeszcze śniegiem (no może liśćmi).






Warto popatrzeć by sprawdzić co jeszcze można zmienić, bo jedyne co jest stałe to zmiana. :)